SiteFlow
Wszystkie wpisy
AUTOMATYZACJE I AI10 czerwca 2026 · aktualizacja 26 października 2026 · 4 min

Make czy n8n: które narzędzie do automatyzacji wybrać w małej firmie

Make czy n8n: porównuję sposób rozliczania, hosting, dane klientów i próg wejścia. Podpowiadam, kiedy wystarczy Make, a kiedy lepiej postawić n8n.

Wybór między Make a n8n sprowadza się do dwóch spraw: kto będzie utrzymywał narzędzie i jak będzie rósł rachunek, gdy automatyzacji przybędzie. Make czy n8n? Make działa wyłącznie jako usługa w chmurze i rozlicza każdy wykonany krok. n8n kupisz w chmurze albo zainstalujesz na własnym serwerze, gdzie płacisz za maszynę, a nie za liczbę uruchomień. Oba narzędzia układają scenariusze z bloczków na ekranie i oba poradzą sobie z typowym zestawem małej firmy: formularz, CRM, arkusz, poczta, faktury.

Make czy n8n w pigułce
Maken8n
Gdzie działaTylko w chmurze MakeW chmurze n8n albo na Twoim serwerze, np. w Dockerze
Jednostka rozliczeniaKredyty: domyślnie jedna operacja modułu to jeden kredytW chmurze wykonanie całego workflow, na własnym serwerze koszt maszyny
Plan bezpłatny1000 kredytów miesięcznieWersja Community do samodzielnej instalacji
Gotowe integracjePonad 3500 aplikacji według katalogu MakePonad 2000 integracji według n8n.io, do tego węzeł HTTP Request
Gdzie płyną danePrzez infrastrukturę MakePrzy instalacji własnej zostają na Twoim serwerze

Make czy n8n: różnica, którą widać na fakturze

Make liczy kredyty za akcje modułów: odczyt, wyszukanie, zapis, aktualizację, przekształcenie danych, agregowanie i iterowanie po wierszach. Większość akcji kosztuje jeden kredyt, część funkcji AI więcej. Moduły routera i obsługi błędów kredytów nie zużywają. Jedno uruchomienie scenariusza może więc kosztować dwa kredyty albo kilka tysięcy, zależnie od tego, ile pozycji przetwarza.

n8n w chmurze liczy wykonania. Według cennika n8n wykonanie to jedno uruchomienie całego workflow, niezależnie od liczby kroków i ilości danych. Na własnym serwerze nie ma licznika wykonań w ogóle: płacisz za serwer i za czas osoby, która go pilnuje.

Przykład: sklep pobiera zamówienie, rozbija je na 20 pozycji i każdą zapisuje w arkuszu magazynowym. W Make każda zapisana pozycja to osobna operacja, więc jedno zamówienie zużywa ponad 20 kredytów. W n8n Cloud to nadal jedno wykonanie. Przy kilkunastu zamówieniach dziennie różnica jest mała, przy kilkuset zaczyna decydować o wyborze.

Kiedy polecam Make

  • Nikt w firmie nie chce zajmować się serwerem. Make nie wymaga instalacji, aktualizacji ani kopii zapasowych po Twojej stronie.
  • Scenariuszy jest kilka i są proste. Formularz do arkusza, powiadomienie na Slacku, wpis w kalendarzu. Przy małym wolumenie darmowy albo najniższy plan często wystarcza.
  • Potrzebna aplikacja ma gotowy moduł tylko w Make. Katalog Make jest szerszy, więc przy niszowym narzędziu warto sprawdzić oba katalogi przed decyzją.
  • Scenariusze ma edytować osoba nietechniczna. Edytor Make jest czytelny dla kogoś, kto nigdy nie widział API.

Kiedy wybieram n8n

n8n wybieram, gdy automatyzacja ma działać latami, przetwarzać dużo danych albo dotyka informacji, które nie powinny opuszczać serwera firmy. Na własnej instalacji dane klientów zostają w Twojej infrastrukturze, a dane dostępowe do aplikacji są szyfrowane w bazie n8n. Jak wygląda taka instalacja od strony technicznej, opisuję w tekście o n8n w Dockerze.

  • Pętle po wielu pozycjach i częste uruchomienia. Koszt nie rośnie z każdym krokiem.
  • Agenci AI z narzędziami i zatwierdzaniem przez człowieka. n8n ma węzeł AI Agent z pamięcią i krokiem akceptacji, o czym piszę w poradniku o agencie AI w n8n.
  • Własny kod w środku scenariusza. Węzeł Code przyjmuje JavaScript albo Pythona, gdy gotowe bloczki nie wystarczają.
  • Integracje z polskimi systemami bez gotowego modułu. Węzeł HTTP Request połączy się z każdym API, które ma dokumentację.

Przeniesienie scenariuszy z Make do n8n

Nie liczyłbym na automatyczną konwersję. Moduły Make i węzły n8n różnią się na tyle, że scenariusz zwykle buduje się od nowa, a przy okazji upraszcza. Najwięcej pracy wymagają filtry, mapowanie pól i obsługa błędów, bo każde narzędzie robi to po swojemu.

Migracja bez przestoju
  1. 1

    Lista scenariuszy

    Spisuję wszystkie aktywne scenariusze, ich wyzwalacze i liczbę uruchomień z ostatniego miesiąca.

  2. 2

    Odtworzenie w n8n

    Buduję odpowiedniki na danych testowych i porównuję wynik z tym, co daje Make.

  3. 3

    Równoległa praca

    Przez kilka dni oba narzędzia działają obok siebie, a ja porównuję rekordy po obu stronach.

  4. 4

    Wyłączenie w Make

    Dopiero gdy wyniki się zgadzają, wyłączam stary scenariusz i włączam powiadomienia o błędach w n8n.

Jeśli porównujesz też Zapiera, zajrzyj do zestawienia alternatyw dla Zapiera. Pełny zakres prac przy przenosinach i nowych automatyzacjach opisuję na stronie automatyzacji procesów, a orientacyjny koszt projektu policzysz w formularzu wyceny.

Źródła: Make: czym są kredyty i jak się zużywają, n8n: cennik i definicja wykonania.

›Make czy n8n: co jest prostsze na start?

Make, bo zakładasz konto i od razu budujesz. n8n w chmurze jest podobnie prosty, a dopiero instalacja na własnym serwerze wymaga wiedzy o Dockerze, domenie i kopiach zapasowych.

›Czy n8n Cloud liczy każdy krok jak Make?

Nie. n8n Cloud rozlicza uruchomienia całego workflow, więc scenariusz z dwoma krokami i scenariusz z dwudziestoma zużywają tyle samo, jeśli uruchamiają się tyle samo razy.

›Czy mogę używać Make i n8n jednocześnie?

Tak, oba narzędzia mogą wywoływać się nawzajem przez webhooki. Ma to sens przejściowo, w czasie migracji. Na stałe lepiej trzymać automatyzacje w jednym miejscu, bo łatwiej szukać błędów.

›Czy darmowy plan Make wystarczy małej firmie?

Na kilka prostych scenariuszy o małym wolumenie tak. Gdy scenariusze zaczynają przetwarzać listy pozycji, limit kredytów kończy się szybko i warto policzyć, ile zużywa jedno uruchomienie.

Chcesz przegadać swój projekt?

Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze — bez handlowca po drodze.