| Co mierzy | Dobry wynik | |
|---|---|---|
| LCP | Czas do wyświetlenia największego elementu (zwykle głównego obrazu lub nagłówka) | do 2,5 s |
| INP | Jak szybko strona reaguje na kliknięcie lub dotknięcie | do 200 ms |
| CLS | Czy elementy „skaczą” podczas ładowania | do 0,1 |
Dlaczego Twoja strona ładuje się 5 sekund i ile Cię to kosztuje
Dlaczego strona ładuje się wolno? Zdjęcia, wtyczki, zewnętrzne czcionki i brak strategii ładowania. Jak to sprawdzić w 5 minut i co z tym dalej zrobić.
Strony małych firm najczęściej spowalniają cztery rzeczy: nieskompresowane zdjęcia, nadmiar wtyczek i skryptów, czcionki i biblioteki z zewnętrznych serwerów oraz brak strategii ładowania. Każda z nich jest do naprawienia i każda kosztuje Cię klientów, bo według danych Google ponad połowa wizyt mobilnych kończy się, zanim strona załaduje się dłużej niż 3 sekundy.
Google od lat powtarza tę samą liczbę: 53% wizyt na telefonie zostaje porzuconych, jeśli strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy. Mimo to wiele stron firm w Polsce ładuje się 4–8 sekund, a właściciele o tym nie wiedzą, bo na biurowym światłowodzie i nowym laptopie wszystko „działa szybko”. Twój klient otwiera stronę na telefonie, w autobusie, na słabym LTE.
Cztery najczęstsze przyczyny
1. Zdjęcia prosto z aparatu
Zdjęcie 4000 px wgrane bez kompresji potrafi ważyć więcej niż cała reszta strony razem wzięta. Telefon i tak wyświetli je w szerokości 400 px, ale najpierw musi pobrać kilka megabajtów. Rozwiązanie: nowoczesne formaty (WebP, AVIF), kilka rozmiarów tego samego zdjęcia dla różnych ekranów i leniwe ładowanie obrazów poniżej pierwszego ekranu.
2. Wtyczki i skrypty „na wszelki wypadek”
Builder strony, slider, galeria, czat, trzy narzędzia analityczne i pięć wtyczek, z których każda ładuje własne skrypty na każdej podstronie, także tam, gdzie nie są używane. Każdy skrypt to kolejne zapytanie i kolejna praca dla procesora telefonu.
3. Czcionki i biblioteki z cudzych serwerów
Każdy zewnętrzny serwer (czcionki, ikony, biblioteki) wymaga osobnego połączenia, zanim cokolwiek się wyświetli. Czcionki warto hostować u siebie i ograniczyć do wariantów, które faktycznie są używane.
4. Brak strategii ładowania
Wszystko ładuje się naraz, zamiast najpierw tego, co użytkownik widzi na pierwszym ekranie. Dobrze zbudowana strona najpierw pokazuje nagłówek, tekst i główny obraz, a resztę dociąga w tle.
Jak Google mierzy szybkość: Core Web Vitals
Google ocenia doświadczenie użytkownika trzema wskaźnikami z prawdziwych wizyt (tzw. Core Web Vitals). Dla każdego jest próg „dobrze”, liczony dla 75% wizyt:
Wskaźniki są jednym z sygnałów rankingowych w wyszukiwarce, ale ważniejsze jest to, co mówią o kliencie: czy zobaczy ofertę, zanim się zniechęci, i czy formularz zareaguje, gdy w niego kliknie.
Co to kosztuje w twardych liczbach
Raport „Milliseconds Make Millions” (Deloitte dla Google, 2020) wykazał, że skrócenie czasu ładowania strony mobilnej o 0,1 sekundy zwiększało konwersję w handlu detalicznym o około 8%. To nie kosmetyka, tylko mniej porzuconych koszyków i mniej utraconych zapytań, które nigdy nie doszły do formularza.
Przykład: jeśli strona ma 1 000 odwiedzin miesięcznie i zamienia 2% z nich w zapytania, to 20 zapytań. Kiedy przez wolne ładowanie co trzecia osoba wychodzi przed zobaczeniem oferty, zostaje kilkanaście. Przy średniej wartości zlecenia 3 000 zł różnica to kilkanaście tysięcy złotych rocznie, więcej niż koszt nowej strony.
Jak sprawdzić swoją stronę w 5 minut
- 1.Otwórz PageSpeed Insights, wklej adres i wybierz zakładkę „Na komórki”.
- 2.Spójrz na sekcję z danymi prawdziwych użytkowników (jeśli Twoja strona ma wystarczający ruch) i na wynik laboratoryjny.
- 3.Przewiń do „Diagnostyki”: zobaczysz konkretne pliki, które spowalniają stronę (najczęściej obrazy i skrypty).
- 4.Albo uruchom audyt SiteFlow, który łączy wydajność z bezpieczeństwem i SEO w jednym raporcie PDF.
Źródła: progi Core Web Vitals w artykule Web Vitals na web.dev i opis badania Milliseconds make millions.
Naprawiać czy budować od nowa?
Większość problemów da się naprawić bez przepisywania strony od zera: kompresja i zmiana formatu obrazów, usunięcie nieużywanych wtyczek, przeniesienie czcionek na własny serwer. Jeśli jednak strona stoi na ciężkim builderze, a każda poprawka psuje coś innego, nowa strona internetowa bywa tańsza niż kolejne łatanie. Jak przejść z kreatora bez utraty pozycji, opisuję na przykładzie przeniesienia strony z Wix. Na stronach, które buduję, wynik 90+ w PageSpeed jest standardem, nie dopłatą. Zobacz, jak pracuję.
Najczęstsze pytania
›Wynik na komputerze mam 95, na telefonie 40. Który jest ważniejszy?
Telefon. Większość ruchu na stronach firm to urządzenia mobilne, a Google ocenia strony przede wszystkim w wersji mobilnej. Wynik desktopowy jest zwykle wyższy, bo test zakłada szybszy procesor i łącze.
›Czy szybszy hosting rozwiąże problem?
Pomoże tylko wtedy, gdy wolny jest sam serwer (wysoki czas odpowiedzi, TTFB). Jeśli strona waży 8 MB, najszybszy serwer nie przyspieszy jej pobierania na telefonie. Od czego zależy cena hostingu i kiedy warto dopłacić, piszę w tekście ile kosztuje hosting strony.
›Ile trwa przyspieszenie istniejącej strony?
Proste poprawki (obrazy, skrypty, czcionki) to zwykle kilka dni. Jeśli problem leży w samej konstrukcji strony, uczciwiej jest rozważyć nową. Porównanie kosztów znajdziesz w tekście ile kosztuje strona.
Chcesz przegadać swój projekt?
Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze, bez handlowca po drodze.