Chcesz przegadać swój projekt?
Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze, bez handlowca po drodze.
SEO dla małej firmy bez budżetu na agencję: Profil Firmy w Google, techniczne podstawy strony, treści odpowiadające na pytania klientów i opinie.
Mała firma bez budżetu na agencję powinna zacząć od czterech rzeczy: kompletnego Profilu Firmy w Google, technicznych podstaw strony (tytuły, opisy, dane strukturalne, Search Console), szybkości na telefonie i regularnego zbierania opinii. Dla firmy lokalnej, takiej jak fryzjer, warsztat, gabinet czy firma usługowa, te kroki dają większość efektu i kosztują głównie czas, a nie abonament.
Agencje SEO chętnie sprzedają miesięczne raporty z wykresami. Tymczasem w lokalnych wynikach wyszukiwania często wygrywa nie firma z największym budżetem, ale ta, która ma kompletny profil w Mapach, kilkadziesiąt prawdziwych opinii i szybką stronę z jasną ofertą. Dobrze widać to w usługach wzywanych tu i teraz: strona internetowa dla hydraulika wygrywa przyciskiem połączenia i listą dzielnic, a strona internetowa dla elektryka osobnymi podstronami pod każdy rodzaj zlecenia. Firma taxi wygrywa podobnie: strona internetowa dla taxi ma numer do kliknięcia na pierwszym ekranie i podstrony tras z ceną podaną z góry.
Profil Firmy w Google (dzień 1–3)
Kategoria, opis, godziny, obszar działania, zdjęcia, link do strony. To on wyświetla się w Mapach i w większości lokalnych wyszukiwań.
Google Search Console (dzień 3)
Zweryfikuj domenę, zgłoś mapę strony i sprawdź raport „Strony”. Zobaczysz, co Google indeksuje, a czego nie.
Tytuły i opisy podstron (tydzień 1–2)
Każda podstrona: unikalny tytuł z usługą i miastem, opis zachęcający do kliknięcia.
Szybkość na telefonie (tydzień 2–3)
Wynik w PageSpeed Insights i najczęstsze przyczyny problemów opisane w tekście o wolnych stronach.
Opinie (stale)
Prośba o opinię po każdym zrealizowanym zleceniu i odpowiedź na każdą, także krytyczną.
Przy zapytaniach typu „mechanik Bydgoszcz” czy „księgowa blisko mnie” Google pokazuje najpierw mapę z trzema firmami, a dopiero pod nią zwykłe wyniki. O miejscu w tej trójce decydują głównie trafność (kategoria, opis, usługi), odległość i rozpoznawalność (opinie, aktywność). Co uzupełnić:
Google musi zrozumieć, czym jest Twoja firma i co oferuje. Pomagają w tym: unikalny tytuł i opis meta każdej podstrony, jeden nagłówek H1 opisujący temat strony, dane strukturalne (schema.org) z nazwą, adresem, telefonem i godzinami, mapa strony zgłoszona w Search Console oraz jedna wersja adresu (z „www” albo bez, a druga powinna przekierowywać).
Ten ostatni punkt brzmi jak drobiazg, ale widuję go regularnie w Search Console: Google znajduje dwie wersje tej samej strony i musi zgadywać, którą pokazać. Przekierowanie załatwia sprawę na stałe.
Nie potrzebujesz dziesięciu artykułów miesięcznie. Potrzebujesz podstron, które odpowiadają na to, o co klienci naprawdę pytają: cennik (choćby widełki), zakres usług, obszar działania, czas realizacji, najczęstsze pytania. Jeden porządny tekst na kwartał, który rozwiązuje konkretny problem klienta, jest wart więcej niż dwanaście „artykułów pod frazę”. Tak układam na przykład stronę dla dekarza: galeria według pokryć i osobna podstrona napraw odpowiadają na dwa różne rodzaje zapytań. Na stronie dla geodety tę samą rolę pełnią usługi ułożone według etapów budowy domu.
Każda usługa, która ma się pokazywać w Google osobno, potrzebuje własnej podstrony z własnym tytułem. Pojedyncza strona sprzedażowa, czyli landing page, dobrze obsługuje kampanię reklamową, ale w wynikach bezpłatnych walczy zwykle o jedno zapytanie. Ile kosztuje landing page pod reklamy i co jest w cenie, piszę w ofercie.
Opinie wpływają na pozycję w Mapach i przede wszystkim na to, czy ktoś do Ciebie zadzwoni. Proś o nie zaraz po zakończonym zleceniu, najlepiej z bezpośrednim linkiem. Odpowiadaj na każdą. I nigdy nie kupuj ani nie wymyślaj opinii: Google je usuwa, a w Polsce fałszywe recenzje to także nieuczciwa praktyka rynkowa, za którą UOKiK nakłada kary.
Do oceny, czy działania przynoszą efekt, wystarczą darmowe narzędzia i kwadrans raz w miesiącu. Zapisuj te same liczby w jednym arkuszu, żeby widzieć trend, a nie pojedynczy wynik:
Źródła: przewodnik SEO dla początkujących od Google i opis czynników pozycji w lokalnych wynikach wyszukiwania.
Każda z nowych stron internetowych, które buduję, ma techniczne SEO od pierwszego dnia: metadane, dane strukturalne, mapę strony, Search Console i konfigurację wizytówki Google. Regularne treści pod SEO (2 teksty miesięcznie) są w abonamencie opieki „Wzrost”. Zakres i termin dla swojej strony sprawdzisz w wycenie online.
Zmiany w Profilu Firmy i poprawki techniczne potrafią dać efekt w kilka tygodni. Pozycje w zwykłych wynikach dla konkurencyjnych fraz to zwykle miesiące. Nowa domena potrzebuje czasu, zanim Google zacznie jej ufać.
Nie jest obowiązkowy. Pomaga, jeśli odpowiada na prawdziwe pytania klientów i linkuje do oferty. Bloga pisanego na siłę, bez wartości dla czytelnika, lepiej nie zaczynać.
Nie wpływają na pozycje w bezpłatnych wynikach. Mogą za to szybko dać ruch i pokazać, na jakie hasła klienci faktycznie reagują, a to cenna wiedza przy planowaniu treści.
Chcesz przegadać swój projekt?
Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze, bez handlowca po drodze.