| Co dostajesz za darmo | Za co płacisz | |
|---|---|---|
| Oprogramowanie open source (WooCommerce, PrestaShop) | Sam program sklepu, bez licencji i limitu produktów | Hosting, domena, certyfikat, płatne rozszerzenia, czas na konfigurację |
| Sklep w abonamencie z okresem próbnym | Gotowy sklep na czas testu | Abonament po teście, aplikacje, czasem prowizje od sprzedaży |
| Marketplace | Konto i ruch klientów | Prowizje od sprzedaży, opłaty za wyróżnienia, zasady platformy |
Sklep internetowy za darmo: co naprawdę nic nie kosztuje, a za co i tak zapłacisz
Sklep internetowy za darmo: oprogramowanie open source, okresy próbne, marketplace'y. Co jest bezpłatne, za co płacisz i kiedy darmowy start się mści.
Darmowy sklep internetowy istnieje, ale zawsze tylko w części. Bezpłatne bywa oprogramowanie, okres próbny albo wystawienie oferty, natomiast domena, płatności, dostawy i czas potrzebny na uruchomienie kosztują w każdym wariancie. Zanim wybierzesz sklep internetowy za darmo, warto wiedzieć, która część jest naprawdę darmowa i co ten wybór oznacza za rok, gdy sklep zacznie sprzedawać.
Trzy rodzaje „darmowego” sklepu
Sklep internetowy za darmo na WooCommerce
WooCommerce to bezpłatna wtyczka do WordPressa, rozpowszechniana na licencji GPL. Możesz ją pobrać z oficjalnego katalogu wtyczek i zainstalować na dowolnym hostingu, bez opłat licencyjnych i bez limitu produktów czy zamówień. To najbliższe „darmowego sklepu” rozwiązanie, ale z ważnym zastrzeżeniem: płacisz za wszystko dookoła. Hosting, domena, a często też wtyczki do płatności, faktur czy dostaw w wersjach premium. Co dokładnie składa się na ten koszt, rozpisuję w tekście czy WooCommerce jest darmowy.
Podobnie działa PrestaShop: oprogramowanie jest otwarte i bezpłatne, a moduły dodatkowe bywają płatne. Różnice między tymi dwoma systemami opisuję w porównaniu WooCommerce czy PrestaShop.
Okres próbny w sklepie abonamentowym
Platformy abonamentowe dają zwykle kilka dni lub tygodni na test. To dobry czas, żeby sprawdzić panel, szablony i proces zamówienia, ale zły moment na decyzję „zostaję, bo już zacząłem”. Po teście płacisz abonament, a funkcje potrzebne w Polsce (płatności BLIK, paczkomaty, faktury, KSeF) często wymagają dodatkowych aplikacji. Jak wygląda ta struktura na przykładzie jednej platformy, opisuję w tekście o cenniku Shopify.
Marketplace jako darmowy start
Konto sprzedawcy na marketplace nie wymaga budowy sklepu, a klienci już tam są. Płacisz dopiero wtedy, gdy sprzedajesz, w postaci prowizji. To dobry sposób na sprawdzenie, czy produkt w ogóle się sprzedaje. Ograniczenia są dwa: zasady ustala platforma, a klient zapamiętuje platformę, nie Twoją markę. Dlatego wiele firm traktuje marketplace jako pierwszy kanał, a własny sklep jako drugi, o czym piszę w tekście Allegro czy własny sklep.
Kiedy darmowy start się mści
- Najtańszy hosting pod sklep: sklep działa, dopóki nie przyjdzie pierwsza kampania. Wtedy strona zwalnia albo przestaje odpowiadać w momencie, w którym płacisz za ruch.
- Darmowy szablon bez aktualizacji: po kilku aktualizacjach WordPressa i WooCommerce coś przestaje się wyświetlać, a autor szablonu już go nie rozwija.
- Darmowe wtyczki do wszystkiego: dwadzieścia wtyczek od różnych autorów to dwadzieścia źródeł konfliktów i luk bezpieczeństwa.
- Sklep na subdomenie platformy: adres w stylu nazwa.platforma.pl nie buduje marki, a przeniesienie pozycji w Google na własną domenę wymaga potem przekierowań.
- Brak regulaminu i polityki prywatności: darmowy sklep nie zwalnia z obowiązków wobec konsumentów. Te dokumenty muszą być od pierwszego zamówienia.
Co warto mieć od początku, nawet przy minimalnym budżecie
- 1.Własną domenę, bo zmiana adresu później oznacza utratę części ruchu i zaufania.
- 2.Hosting z kopiami zapasowymi i certyfikatem SSL, a nie najtańszy pakiet bez wsparcia.
- 3.Bramkę płatniczą z BLIK-iem, bo bez niej część klientów porzuci koszyk.
- 4.Regulamin, politykę prywatności i formularz odstąpienia od umowy.
- 5.Plan, kto będzie aktualizował sklep, jeśli nie Ty.
Sklep zbudowany na tych pięciu elementach można uruchomić skromnie i rozbudować później bez przeprowadzki. Przy działalności nierejestrowanej sprawdź też, czy wybrana bramka płatnicza obsługuje sprzedawców bez firmy, opisuję to w tekście o sklepie bez działalności.
Darmowy sklep a własny czas
Najdroższy składnik darmowego sklepu bywa niewidoczny: to godziny spędzone na konfiguracji, szukaniu wtyczek i naprawianiu rzeczy, które nie działają. Dla jednych to inwestycja w naukę, dla innych czas odebrany sprzedaży i produktom. Dobrze jest uczciwie policzyć, ile tych godzin będzie, i porównać je z kosztem sklepu przygotowanego przez kogoś, kto robi to od lat.
Źródła: WooCommerce w katalogu wtyczek WordPress.org i PrestaShop: oprogramowanie open source.
›Czy da się założyć sklep internetowy całkowicie za darmo?
Nie w pełni. Oprogramowanie może być bezpłatne (WooCommerce, PrestaShop), ale hosting, domena i obsługa płatności zawsze kosztują. Marketplace nie pobiera opłaty za konto, ale bierze prowizje od sprzedaży.
›Który darmowy sklep internetowy jest najlepszy?
Dla małego sklepu z polskimi płatnościami i dostawami najczęściej polecam WooCommerce, bo oprogramowanie nie ma opłat licencyjnych, a sklep zostaje Twoją własnością. Przy bardzo prostym asortymencie wystarczy też okres próbny platformy abonamentowej.
›Czy darmowy sklep jest bezpieczny?
Tak, jeśli jest aktualizowany i ma kopie zapasowe. Ryzyko rośnie przy porzuconych szablonach i wielu wtyczkach od różnych autorów. Zakres porządnie zrobionego sklepu możesz policzyć w wycenie.
Chcesz przegadać swój projekt?
Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze — bez handlowca po drodze.