| White-label / rabat | Prowizja za polecenie | |
|---|---|---|
| Kto fakturuje klienta | Agencja | Wykonawca bezpośrednio |
| Czyja marka | Agencji, klient nie widzi wykonawcy | Wykonawcy |
| Zarobek agencji | Marża między ceną dla klienta a ceną hurtową | Procent od wartości projektu |
| Praca agencji | Relacja, brief, akceptacje | Tylko polecenie |
| Odpowiedzialność przed klientem | Po stronie agencji, za cały projekt | Po stronie wykonawcy |
White-label dla agencji: jak oddać development bez utraty kontroli nad klientem
White-label dla agencji SEO i marketingowych: trzy modele współpracy z podwykonawcą, przebieg projektu i zapisy, które chronią Twoją relację z klientem.
Agencja, która nie ma własnego developera, ma trzy sensowne drogi współpracy z podwykonawcą technicznym: white-label (realizacja pod marką agencji, z rabatem partnerskim), jawne partnerstwo (klient wie o partnerze, agencja trzyma relację) albo prowizję za polecenie (agencja tylko poleca i dostaje procent). Wybór zależy od tego, czy chcesz zarabiać na marży, zachować relację z klientem, czy po prostu nie tracić zleceń.
Jeśli prowadzisz agencję SEO, marketingową albo studio designu, prędzej czy później klient zapyta: „a możecie mi też zrobić stronę albo aplikację?”. Zatrudnienie developera na etat dla jednego–dwóch projektów miesięcznie się nie spina, a odmowa oznacza, że klient pójdzie z tym do kogoś innego i być może zostanie tam także z marketingiem.
Trzy modele, które działają w praktyce
Pomiędzy nimi jest jawne partnerstwo: klient wie, że technikalia robi zewnętrzny partner, a agencja pozostaje właścicielem relacji, strategii i komunikacji. Dla doraźnych zadań, takich jak pojedyncza funkcja, poprawka czy integracja, najprościej działa stawka godzinowa, bez minimalnego wolumenu. Aktualne warunki wszystkich modeli są opisane na stronie współpraca dla agencji.
Jak wygląda projekt white-label krok po kroku
- 1
Brief od agencji
Przekazujesz cel, zakres i materiały. Ja zadaję pytania Tobie, nie Twojemu klientowi. Pomoże szablon briefu.
- 2
Wycena hurtowa
Stała cena z rabatem partnerskim. Wiesz, ile zarabiasz, zanim przedstawisz ofertę klientowi.
- 3
Makieta pod Twoją marką
Prezentujesz ją klientowi jako swoją. Uwagi zbierasz i przekazujesz jedną listą.
- 4
Kod, testy, raporty
Raport wydajności i bezpieczeństwa możesz pokazać klientowi jako dowód jakości.
- 5
Wdrożenie i opieka
Start na domenie klienta. Opcjonalnie stała opieka white-label nad stroną, którą zbudowałem, rozliczana co miesiąc.
Na co zwrócić uwagę, wybierając podwykonawcę
Największym ryzykiem nie jest cena, tylko jakość, która wraca do Ciebie jako reklamacja klienta. Ty odpowiadasz za projekt przed klientem, więc sprawdź cztery rzeczy:
- Jedna odpowiedzialna osoba. Nie „zespół”, w którym nikt nie odpowiada za całość, tylko konkretny człowiek, który zna projekt od briefu do wdrożenia.
- Mierzalny standard jakości. Zamiast „zaufaj nam”: liczby, czyli wynik Lighthouse, ocena nagłówków bezpieczeństwa, zgodność z RODO. Sprawdzisz to w darmowym audycie.
- Terminy z konsekwencjami. Harmonogram w wycenie i rabat za opóźnienie z winy wykonawcy. Bez tego Twoja reputacja zależy od cudzej organizacji pracy.
- Poufność i własność. Zapis o zakazie kontaktu z Twoim klientem z pominięciem agencji i o przekazaniu kodu klientowi albo agencji po odbiorze.
Ile może na tym zarobić agencja
W modelu white-label zarobek agencji to różnica między ceną, którą ustalasz z klientem, a ceną hurtową od wykonawcy. Jeśli sprzedajesz projekt po cenie regularnej z cennika wykonawcy, Twoja marża równa się rabatowi partnerskiemu, a rabat rośnie z liczbą projektów w roku. Możesz też doliczyć własną pracę: strategię, teksty, kampanię na start. Przy prowizji za polecenie nie robisz nic poza przedstawieniem klienta, więc zarabiasz mniej, ale bez ryzyka i bez godzin spędzonych na akceptacjach.
Do tego dochodzi stała opieka nad stronami klientów, którą możesz odsprzedawać jako swoją usługę, oraz raporty z audytu stron pod Twoją marką, przydatne jako „otwieracz” rozmowy z nowym klientem SEO.
Przekazanie projektu: co klient końcowy powinien dostać
W white-labelu łatwo zapomnieć, że prawa do kodu muszą przejść dwa kroki: od wykonawcy do agencji i od agencji do klienta. Jeśli któryś z nich nie jest zapisany, klient formalnie nie jest właścicielem strony, za którą zapłacił. Przy odbiorze sprawdź, czy klient ma:
- Umowę przenoszącą autorskie prawa majątkowe na piśmie, z wymienionymi polami eksploatacji, zarówno między wykonawcą a agencją, jak i między agencją a klientem.
- Domenę, hosting i panele na swoim koncie, a nie na koncie agencji czy wykonawcy.
- Kod w repozytorium, do którego ma dostęp właściciel, z instrukcją wdrożenia bez marki wykonawcy.
- Raport z testów i listę użytych usług zewnętrznych, potrzebną także do polityki prywatności.
Pełną listę zapisów, które warto mieć w umowie na stronę, znajdziesz w tekście o pytaniach przed podpisaniem umowy. Projekt możesz zlecić w całości albo w części: strony internetowe, sklepy, aplikacje webowe i integracje realizuję w tym samym trybie.
Źródło: forma pisemna umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych (art. 53) i pola eksploatacji (art. 41) w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Najczęstsze pytania
›Czy klient końcowy dowie się, kto zrobił stronę?
W modelu white-label nie. W kodzie, stopce i dokumentach nie ma mojej marki, a umowa zawiera klauzulę poufności. Jeśli wolisz jawne partnerstwo, ustalamy to na starcie.
›Czy mogę zlecić tylko część projektu, np. sklep albo integrację?
Tak. Często agencja ma własnego designera, a potrzebuje tylko wdrożenia albo integracji (płatności, CRM, KSeF). Wtedy najprościej rozliczyć się godzinowo albo za konkretny moduł.
›Co z poprawkami po oddaniu projektu?
Obowiązuje ta sama gwarancja i te same rundy poprawek co przy projektach bezpośrednich. Dalsze zmiany można objąć opieką white-label albo rozliczać godzinowo.
Chcesz przegadać swój projekt?
Odpowiadam osobiście w ciągu 24h w dni robocze, bez handlowca po drodze.